Dzień z aplikatorem do rzęs

aplikator do rzęs

Niewiele jest takich gadżetów dla kobiet, których można używać dosłownie w różnych momentach dnia przez cały czas jego trwania. Poza smartfonem czy lusterkiem istnieje jeszcze jednak mały aplikator do rzęs. Dlaczego warto go mieć? I jak wygląda dzień z nim?

Aplikatory do rzęs to małe plastikowe lub silikonowe patyczki zakończone szczoteczką podobną do tej przy tuszach i maskarach. I mimo że są tak niepozorne, mogą spełniać kilka naprawdę istotnych funkcji. Dziś się na nich skupimy!

 

Aplikator jako szczoteczka do tuszu

To oczywiste, że możemy używać aplikatorów do nakładania tuszu w momencie, gdy z naszą oryginalną szczoteczkę stanie się coś złego. A szczoteczki te są zazwyczaj mało odporne i często się łamią. Do tej pory pewnie – gdy Ci się to zdarzyło – wyrzucałaś taką mascarę i kupowałaś zupełnie nową. Błąd! Wystarczy, że zaopatrzysz się w zapas aplikatorów. To przecież tanie gadżety.

Warto również zastanowić się, która szczoteczka bardziej nam pasuje – ta z tuszu czy może ta z aplikatora. Bywa bowiem, że producenci maskar przykładają małą uwagę do wygody obsługi szczoteczek.

 

Aplikator jako szczoteczka do nakładania odżywki

aplikator do rzęs
źródło: Amazing Lashes

Jeśli zdajesz sobie sprawę z konsekwencji nieodżywiania rzęs, to na pewno posiadasz w swojej kosmetyczce różnorodne preparaty przeznaczone do nawilżania i pielęgnacji rzęs. Zaczynając od serum ozonowanego, a na popularnych bombach witaminowych kończąc.

Wystarczy zamoczyć końcówkę aplikatora w substancji i nałożyć ją na rzęsy, ruchem „od nasady do końcówek”. Dzięki temu będziemy miały pewność, że odzywka dotrze do każdego, nawet najbardziej trudnego do zdobycia, miejsca, gdzie nie trafilibyśmy palcem.

 

Aplikator jako grzebień dla rzęs

Nie każda z nas wie o tym, że rzęsy trzeba regularnie przeczesywać. I nie ma znaczenia fakt, czy są naturalne czy sztuczne. Wszystkie się plączą i przez to wyglądają nieestetycznie, a nawet po czasie wypadają przez obciążenie, jakie same sobie wzajemnie nadają. Aby zapobiec tym przykrym sprawom, wystarczy przeczesywać rzęsy. A idealnym narzędziem do tego będzie nie co innego, jak aplikator. To kolejny pomysł na kreatywne wykorzystanie go.